Szron na pompie ciepła: kiedy możesz być spokojny, a kiedy to sygnał alarmowy?
Rano wychodzisz na podwórko, patrzysz na jednostkę zewnętrzną
pompy ciepła i widzisz, że cały parownik jest oblodzony, a lamele ukryte pod
grubą warstwą szronu. Pierwsza myśl: „coś się popsuło”. Zanim zadzwonisz po
serwis, uporządkuj temat – część takich sytuacji to zupełnie normalna
praca urządzenia, inne faktycznie wymagają reakcji.
Dlaczego na pompie ciepła pojawia
się szron
Zrozum najpierw, co się tam dzieje.
·
Pompa ciepła typu powietrze–woda „wyciąga” ciepło z powietrza
zewnętrznego.
·
Na parowniku (wymienniku w jednostce zewnętrznej) temperatura
powierzchni spada poniżej temperatury otoczenia.
·
Wilgoć z powietrza kondensuje się, a przy dodatku mrozu –
zamarza.
Efekt:
·
najpierw pojawiają się krople wody,
·
później cienka warstwa szronu,
·
przy niektórych warunkach – grubsza warstwa lodu.
To naturalny proces, dlatego każda pompa
ciepła ma wbudowaną funkcję odszraniania (defrost).
Kiedy szron jest całkowicie normalny
Nie panikuj przy każdym białym nalocie na jednostce. Zwróć uwagę
na kilka elementów.
1. Warunki pogodowe
Szron jest typowy, gdy:
·
temperatura na zewnątrz oscyluje w okolicach 0…–5°C,
·
powietrze jest wilgotne (mgła,
mżawka, wysoka wilgotność względna),
·
pompa pracuje dłużej z wyższą mocą (np. dogrzewa wychłodzony
budynek).
Właśnie przy takich warunkach parownik najszybciej się „okleja”
lodem.
2. Cykl odszraniania działa
prawidłowo
To klucz. Zrób prosty test:
1.
Obserwuj jednostkę przez 30–60 minut.
2.
Zwróć uwagę, czy co jakiś czas:
o wentylator przestaje
się kręcić lub zwalnia,
o sprężarka pracuje
inaczej (słychać zmianę dźwięku),
o po chwili z tacy
ociekowej zaczyna spływać ciepła woda.
Jeśli:
·
szron pojawia się,
·
po cyklu defrost znika lub wyraźnie się zmniejsza,
·
woda skapuje pod jednostkę,
to jest OK. Pompa ciepła po prostu robi to,
do czego została zaprojektowana.
3. Ogrzewanie w domu jest stabilne
Normalny szron nie powinien:
·
powodować dużych wahań temperatury w pomieszczeniach,
·
sprawiać, że instalacja co chwilę „stygnie” i długo się
nagrzewa.
Jeżeli komfort termiczny pozostaje dobry, a rachunki są w
normie, nie doszukuj się awarii na siłę.
Niepokojące objawy – kiedy reagować
szybciej
Są jednak sytuacje, w których szron staje się problematyczny
i może świadczyć o usterce lub błędzie montażowym.
Zwróć uwagę, gdy:
·
parownik jest niemal
cały zalodzony grubą, twardą warstwą lodu,
·
defrost prawie nie przynosi efektu
– po cyklu lód dalej trzyma się mocno,
·
wentylator obraca się z trudem, ociera o lód lub w ogóle staje,
·
zauważasz częste wyłączenia awaryjne
pompy ciepła,
·
temperatura w domu wyraźnie spada, mimo że urządzenie „chodzi na
pełny gwizdek”.
Niepokojący jest też brak jakiejkolwiek wody pod jednostką przy
dodatnich temperaturach po odszranianiu – może to oznaczać, że:
·
lód nie zostaje skutecznie topiony,
·
tacka ociekowa jest zamarznięta lub odpływ zatkany,
·
grzałka tacy (jeśli jest) nie działa.
Proste czynności, które możesz
wykonać sam
Zanim zamówisz serwis, zrób kilka podstawowych kroków
kontrolnych.
1. Sprawdź swobodę przepływu
powietrza
Zrób to:
·
Usuń liście, igliwie, folię, karton i inne śmieci z okolic
jednostki.
·
Upewnij się, że przed wymiennikiem i za nim nie ma przeszkód
(mur, gęsty żywopłot, inne urządzenia) zbyt blisko.
·
Zachowaj minimalne odstępy zalecane przez producenta
(najczęściej w instrukcji).
Ograniczony przepływ powietrza powoduje szybsze oszranianie i
gorszą pracę pompy.
2. Oczyść lamele z delikatnych
zabrudzeń
Jeżeli parownik jest zakurzony lub zarośnięty „kożuchem” brudu:
·
wyłącz urządzenie,
·
nie używaj ostrych
narzędzi ani myjki ciśnieniowej,
·
zastosuj miękką szczotkę i ewentualnie dedykowane środki do
czyszczenia wymienników (zgodnie z instrukcją).
Każde pogięcie lameli pogarsza przepływ powietrza, więc działaj
ostrożnie.
3. Kontroluj odpływ kondensatu
Sprawdź, czy:
·
z tacy ociekowej jest poprowadzony drożny odpływ
wody,
·
rurka nie jest zamarznięta lub zatkana,
·
woda nie zamarza w samej tacy, tworząc „lodowe jezioro” pod
jednostką.
Jeżeli w instalacji przewidziano grzałkę tacy, upewnij się w
dokumentacji lub na sterowniku, że jest aktywna przy niskich temperaturach.
Kiedy wezwać serwis pompy ciepła
Są sytuacje, w których nie kombinuj sam – od razu korzystaj z
pomocy fachowca. Zrób to, gdy:
·
pompa zgłasza błędy pracy, których
nie da się skasować prostym restartem,
·
lód utrzymuje się permanentnie,
mimo dodatnich temperatur i wielokrotnych cykli defrostu,
·
wentylator nie startuje, hałasuje lub uderza o lód,
·
urządzenie pracuje dużo głośniej niż zwykle,
·
zużycie energii nagle skoczyło, a efekt grzewczy jest słaby.
Serwisant powinien:
·
sprawdzić poprawność nastaw sterownika i harmonogramu
odszraniania,
·
ocenić ilość czynnika chłodniczego (np. możliwy ubytek przy
nieszczelności),
·
zweryfikować czujniki temperatury, presostaty, zawór rozprężny,
·
skontrolować działanie grzałki tacy i odpływu kondensatu.
Jak ograniczyć problem nadmiernego
szronu na przyszłość
Na koniec zadbaj o kilka rzeczy „systemowo”, żeby temat szronu
nie wracał jak bumerang.
Zastosuj te zasady:
·
Prawidłowa lokalizacja
jednostki zewnętrznej – unikanie zaułków bez przepływu powietrza, montaż powyżej
poziomu gruntu.
·
Regularny przegląd – minimum raz w roku,
a przy intensywnej eksploatacji nawet częściej.
·
Kontrola nastaw – nie ustawiaj zbyt
wysokich temperatur na zasilaniu, jeśli nie jest to konieczne; pompa wtedy
pracuje mniej „nerwowo”.
·
Dbanie o otoczenie – zimą odśnieżaj
obszar pod i wokół jednostki, usuwaj zwały śniegu blokujące wlot lub wylot
powietrza.
Szron na pompie ciepła
sam w sobie nie jest powodem do paniki. Ważne jest, żeby odróżnić normalny,
cyklicznie znikający nalot od sytuacji, w której lód zaczyna
blokować pracę urządzenia i obniżać sprawność. Jeśli widzisz, że pompa
przestaje sobie z nim radzić, nie zwlekaj – szybka reakcja zwykle pozwala
uniknąć poważniejszych i droższych napraw. powyższy artykuł napisany został we współpracy z firma


Komentarze
Prześlij komentarz